wtorek, 21 czerwca 2022

Dziunia ale dama. Powieść o Hance Bielickiej - Katarzyna Droga

"Dziunia ale dama. Powieść o Hance Bielickiej" Katarzyny Drogi to książka o jednej z najsłynniejszych polskich aktorek. 

Książka została wydana w marcu 2022 roku przez wydawnictwo Znak JednymSłowem.



Z okładki:

"Nie, nie, nie! Jeszcze raz nie! Przerwijcie to, proszę, zabierzcie tego krokodyla, bo tu umrę ze śmiechu! Następna studentka proszę!”
Hanka zbiegła ze sceny i ze łzami w oczach rzuciła się na krzesło w garderobie. Płakała jak nigdy w życiu.
Nie o tym marzyła, kiedy w tajemnicy przed ojcem zdawała egzaminy do szkoły teatralnej. Przy jej nazwisku pojawiła się wówczas adnotacja: „aktorka charakterystyczna”. Cóż z niej za aktorka? Wychodzi na scenę i wszyscy w śmiech!
A jednak Hanka udowodniła, że warto sięgać po to, czego się pragnie. I nie przeszkodziły jej w tym ani duży nos, ani „głos jak z baru”. 

"
Dziunia, ale dama.." to opowieść o królowej polskiego kabaretu Hance Bielickiej, a jednocześnie wspaniały obraz epoki, przez którą przewijają się legendy polskiej sceny: Danuta Szaflarska, Jerzy Duszyński, Irena Kwiatkowska, Aleksander Zelwerowicz, Marek Hłasko, Helena Buczyńska, Hanka Ordonówna.
To powieść o dziewczynie, której wszystkiego było w życiu mało.


RECENZJA

"Dziunia ale dama. Powieść o Hance Bielickiej" Katarzyny Drogi to zbeletryzowana opowieść o jednej z najsłynniejszych polskich aktorek. Znanej zarówno w kraju, jak i za granicą.

Jaka była Anna Weronika Bielicka, znana wszystkim jako Hanka Bielicka? Hm... Na scenie wesoła, rozgadana, umiejąca dopasować się do każdej sytuacji, energiczna, głośna, z charakterystyczną chrypką w głosie. Przez wiele lat czarowała publiczność scen teatralnych i kabaretowych w Polsce, w Wilnie czy Stanach Zjednoczonych. Któż nie pamięta jej pięknych, oryginalnych kapeluszy, tego charakterystycznego głosu i śmiechu?...

Zawsze była profesjonalnie przygotowana i punktualna. Potrafiła przyjechać nawet 2 godziny przed występem, żeby się do niego przygotować i wyciszyć. Cóż wtedy robiła? Rozwiązywała krzyżówki, czytała książki.

Występowała na wielkich scenach i w malutkich salach domów kultury aż do śmierci. Bawiła zebranych monologami skrzącymi się humorem i piosenkami wywołującymi uśmiech na twarzy publiczności.

Elegancka, ubrana według najnowszych trendów mody, z kapeluszem na głowie.
Bardzo nie lubiła, gdy podczas wywiadów dziennikarze pytali ją o ilość kapeluszy i przeszłość. Kiedyś odprawiła jedną dziennikarkę i kazała jej się lepiej przygotować do rozmowy.

Życie jej nie rozpieszczało. Jednak nie poddawała się i szła przed siebie. Przeżyła obie wojny, potem zmiany ustrojowe w Polsce. Dostosowywała się do panujących warunków.
Spełniona na scenie, w życiu prywatnym nie miała tyle szczęścia. Mąż, Jerzy Duszyński zdradzał ją na prawo i lewo. W końcu się z nim rozwiodła. Jej wielka miłość, Jerzy Baranowski, niestety był żonaty. A kiedy się rozwiódł, zrobił to, ale dla innej, gdyż tamta spodziewała się jego dziecka.

Hanka nie lubiła gotować, zajmować się domem. Dużo grała, poświęcała się pracy. Słono zapłaciła za popularność, bowiem “komik zwykle jest smutny sam ze sobą”. Żyła na walizkach.

"Dziunia, ale dama..." to także obraz epoki, przez którą przewijają się legendy polskiej sceny: Danuta Szaflarska, Jerzy Duszyński, Irena Kwiatkowska, Aleksander Zelwerowicz, Adolf Dymsza, Marek Hłasko, Helena Buczyńska, Hanka Ordonówna, Violetta Villas, Zdzisława Sośnicka, Ludwik Sempoliński.

Zakończenie książki jest wymowne. Podczas pogrzebu....."Patrząc na tę rzeszę smutnych twarzy, aktor i reżyser Ignacy Gogolewski powiedział mocnym głosem: - Jedno trzeba ci przyznać, Haniu: frekwencję miałaś zawsze!"

Polecam Wam przeczytać książkę "Dziunia ale dama. Powieść o Hance Bielickiej" Katarzyny Drogi. Czyta się ją świetnie, jednym tchem. Autorka sprawnie prowadzi nas przez kolejne lata życia Hanki Bielickiej. Można by powiedzieć, że czytając te pozycję w tle słyszy się jej charakterystyczny głos.
Myślę, że wartości tej książce dodałyby zdjęcia aktorki.


środa, 11 maja 2022

Królowa Głodu - Wojciech Chmielarz

„Królowa Głodu” Wojciecha Chmielarza została wydana w lutym 2022 roku przez wydawnictwo Marginesy.




Z okładki:

Dwadzieścia lat po tym, jak Księstwo Kuźni Zachodu upadło pod naporem sił Korporacji, zdradzone i opuszczone w decydującej chwili przez sojuszników, jego dawne tereny wciąż pozostają ponurym pasem ziemi niczyjej. Ludzi pamiętających czasy wojny pozostało niewielu – ci, którzy jakimś cudem przetrwali rzeź, padali ofiarą grasujących w lasach ogromnych żlebodźwiedzi, rozprzestrzeniającej się nieuleczalnej zarazy, ale też zwyczajnego głodu. W końcu przesiąknięte krwią poległych ruiny państwa stały się domem głównie dla przybywających z daleka poszukiwaczy patroszących okolicę kawałek po kawałku w pogoni za żywmetalem, rzadkim i cennym kruszcem o wyjątkowych właściwościach, którego nawet wątła obietnica wystarcza, by przyprawić o pozbawiający zdrowego rozsądku obłęd wszystkich podążających za wizją szybkiego wzbogacenia.

Do takiego miejsca przybywa młody Holender Bram Huygens. Bez towarzyszy, bez karawany, bez bagaży i bez jakiegokolwiek sprzętu do wydobywania. Nie chce mówić o tym, kto i po co przysłał go do osady żyjącej z poszukiwaczy cennego kruszcu, ale nikogo to nie dziwi – tutejsi nie są zbyt otwarci. Miniona wojna, która nie wzięła się znikąd, jest pokłosiem chaosu zrodzonego po apokalipsie. Bramowi powierzono misję, od której zależy przyszłość dawnego księstwa i jego mieszkańców. Wkrótce Bram przekona się, że w Kaźni każdy ma swoje sekrety, a niektóre z nich są śmiertelnie groźne. Zwłaszcza jeśli za przeciwnika ma się lokalnego szeryfa…

Tymczasem w głębi lasów budzi się nowa siła – potężna, obłąkana, żądna ludzkiego mięsa i zemsty.

"Królowa głodu" to niepokojące, a zarazem brawurowe połączenie postapokalipsy, horroru, science fiction, westernu i fantasy. Prawdziwy kalejdoskop gatunków. Chmielarz, jakiego nie znacie!


RECENZJA

W lutym tego roku miałam przyjemność poprowadzić spotkanie autorskie z Wojciechem Chmielarzem. Podczas spotkania rozmawialiśmy również o "Królowej Głodu". Przygotowując się do tej rozmowy znalazłam opinię, że ta książka "to rozbudowane szkolne opowiadanie z bardzo szybkim zakończeniem"... Gdy wspomniałam o tym autorowi, był bardzo zaskoczony. Zaryzykuję stwierdzenie, że chyba nawet nieco się zdenerwował słysząc tę opinię. Zapytał mnie wtedy, co o niej sądzę? Wtedy dopiero przeczytałam ok. 40 stron, więc nie mogłam się wypowiedzieć. Ale teraz już mogę.

No cóż... Jak dla mnie Chmielarz najlepszy jest w kryminałach. "Królowa Głodu" w ogóle mi nie podeszła. Momentami wydawała mi się zwykłą, niedopracowaną opowieścią. Wiem, że była napisana 10 lat wcześniej, ale uważam, że autor mógł ją co nieco poprawić, "podrasować".

Owszem były ciekawe postacie, fabuła momentami w sumie też. Autor zaserwował nam mroczną przygodę, która trochę była dziwna, trochę mroziła krew w żyłach. Jednak czegoś mi w niej brakowało, coś się nie kleiło. Może to przez ten miszmasz gatunkowy? I trochę bym ją skróciła.

Tytułowa Królowa Głodu pojawia się dopiero pod sam koniec powieści i nie robi specjalnego wrażenia. Złośliwa, zgryźliwa, zniszczona przez życie i ludzi.

Zakończenie powieści odbywa się szybko i lekko zaskakuje. Mnie trochę rozczarowało.

Mimo iż mi nie za bardzo przypadła do gustu, to polecam Wam ją przeczytać. Być może Wam bardziej się spodoba.

Ja zostanę przy kryminałach Wojciecha Chmielarza.

Jeśli macie ochotę posłuchać o czym rozmawialiśmy podczas spotkania autorskiego, zajrzyjcie TUTAJ.






wtorek, 19 kwietnia 2022

Dług krwi - Grzegorz Gołębiowski

"Dług krwi" Grzegorza Gołębiowskiego został wydany w styczniu 2020 roku przez wydawnictwo Novae Res.



Z okładki:

Przeszłość odciska na nas piętno, a w każdym z nas drzemią historie naszych przodków.

Śmierć syna znanego ożarowskiego przedsiębiorcy wstrząsa miastem. Komu zależało na tym, by Jan Podgórski cierpiał? Czy ta śmierć może być skutkiem dawno zapomnianych porachunków mafijnych?
Starszy aspirant Jakub Luty oraz aspirant Daniel Borowczak muszą zmierzyć się z historią, która zostawia wyraźne ślady na obecnym życiu i ma wpływ na przyszłość zamieszanych w nią osób. Kiedy ofiar zaczyna przybywać, a oni wydają się nie mieć pomysłu na prowadzenie śledztwa, do akcji wkracza znany genealog Adam Floriański i jego żona Anna - specjalistka od cyberbezpieczeństwa.
Czy wspólnie uda im się dotrzeć do prawdy i dowiedzieć się, kto stoi za tragedią rodziny Podgórskich? Jaką rolę odgrywają nieczyste powiązania biznesu z warszawskim półświatkiem? Kto kłamie, a kto mówi prawdę? Nie przestrasz się własnej historii, gdy przyjdzie Ci się z nią zmierzyć!


Nie każdy wie, że po przodkach możemy odziedziczyć nie tylko wygląd i sposób bycia, ale także lęki i... chęć zemsty! Bohaterowie Długu krwi, łącząc umiejętności policyjne, informatyczne oraz psychologiczno-genealogiczne natrafiają na pewien trop w śledztwie dotyczącym morderstwa milionera i jego syna. Czy rodzinna klątwa mogła rozbudzić najgorsze instynkty?
Alan Jakman, redaktor naczelny kwartalnika genealogicznego More Maiorum

Winy przodków i niezałatwione sprawy, które wpływają na kolejne pokolenia – czy teorie o transgeneracyjności można wykorzystać do kryminału? Grzegorz Gołębiowski udowadnia że tak. To już trzecia książka, której bohaterami są genealog Adam Floriański i specjalistka od cyberbezpieczeństwa, a prywatnie jego żona Anna. Tym razem jak w rasowym kryminale śledztwo pociągną policjanci, których ta para będzie jedynie wspierać swoją wiedzą. Autor umiejętnie wykorzystuje swoje zainteresowania, by wplatać je w fabułę i sprawia, że sami zaczynamy trochę inaczej patrzeć na historię swoich rodzin, czy naszych miejscowości.
Robert Frączek, notatnikkulturalny.pl

Grzegorz Gołębiowski – z zamiłowania genealog. Z wykształcenia ekonomista. Profesor Akademii Ekonomiczno-Humanistycznej w Warszawie. W styczniu 2018 r. zadebiutował powieścią Cień przeszłości.


Recenzja

"Dług krwi" to moje pierwsze spotkanie w tym autorem i myślę, że nie ostatnie. Akcja powieści rozkręca się z każdą stroną, nie pozwalając czytelnikowi odłożyć książki.

Ta pozycja to ciekawa akcja, spójna historia, czyta się ją szybko, z niecierpliwością czekając na rozwiązanie zagadki. Autor do znanego już miłośnika genealogii dodał paru nowych bohaterów. Dwójka policjantów z wydziału kryminalnego (nowych bohaterów) będzie próbowała rozwiązać zagadkę śmierci młodego wikipedysty. W śledztwie pomagają Adam i Anna Floriańscy - on pasjonat genealogii, ona specjalistka w dziedzinie zabezpieczeń teleinformatycznych, szyfrowania danych i ochrony informacji. Dzięki ich wiedzy i zaangażowaniu, dochodzenie znacząco posuwa się na przód.

Mamy tu również nowy wątek - tajemniczą psychogenealogię i koncepcją lojalności rodzinnej (badania w tym kierunku nie są fikcją literacką). Przemycanie przez Grzegorza Gołębiowskiego do powieści rzeczy ze świata nauki stanowi plus w twórczości tego autora. W jego książce dostajemy nie tylko rozrywkę, ale także i wiedzę podaną w ciekawy sposób, którą po lekturze ma się chęć pogłębić.

Polecam Wam przeczytać książkę Grzegorza Gołębiowskiego. Dziękuję wydawnictwu Novae Res za egzemplarz recenzencki.

niedziela, 6 lutego 2022

Mała Mi

Mała Mi, jedna z bohaterek bajki Muminki powstała z włóczki akrylowej Sara. W środku ma wypełnienie poliestrowe takie jak w poduszkach. Mała mi ma ok. 8-10 cm wysokości.

Może być świetną ozdobą plecaka, torebki czy kluczy.





piątek, 10 września 2021

Dinozaur szydełkowy

Dinozaur szydełkowy powstał z włóczki akrylowej Rossa Natura. Dinozaur ma ok. 18-20 cm wysokości i tyle samo długości. W środku ma wypełnienie poliestrowe.












Triceratops breloczek powstał na podstawie filmu znalezionego na youtube. W środku ma wypełnienie poliestrowe. Za pomocą karabińczyka można go przyczepić np. do plecaka, torebki czy kluczy.



 


środa, 4 sierpnia 2021

Sukienka na drutach, sukienka na szydełku

Sukienka na drutach została zrobiona przez moją mamę z włóczki akrylowej, w dwóch kolorach: różowej (jaśniejszej niż na zdjęciu - aparat przekłamał kolor) i białej. Jedna z nich to Clover, a druga nie wiem (brak metki). 

Sukienka na drutach będzie służyła mojej bratanicy Zuzi. 







Do sukienki, do kompletu, ma dorobiła czapkę, bonetkę. U dołu czapeczka ma wciągnięty sznurek zrobiony na szydełku i zakończony kwiatuszkami.








sobota, 10 lipca 2021

Sackboy - szydełkowa zabawka

Sackboy to postać z gry Sackboy: A big adventure.

Zrobiłam go na szydełku z włóczki akrylowej: Kotek, Red Heart i Mimoza. W środku ma wypełnienie poliestrowe takie jak w poduszkach. Oczy to bezpieczne oczka a buźka zrobiona jest z filcu.

Mój sackboy ma ok. 18-20 cm wysokości.









Wszystkie winy mojej matki - M.M. Perr

"Wszystkie winy mojej matki" M.M. Perr zostały wydane w sierpniu 2023 roku przez wydawnictwo Prozami . Z okładki: Zu, wielka krako...