Pokazywanie postów oznaczonych etykietą la passion clover. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą la passion clover. Pokaż wszystkie posty

piątek, 19 kwietnia 2019

Lis szydełkowy - fox

Chodzi lisek koło drogi, nie ma ręki ani nogi...
Znacie tę piosenkę? Wśród nas jest wielu miłośników lisów, więc i u mnie pojawił się lis szydełkowy.

Oba liski zrobiłam na szydełku z włóczki akrylowej Sara. W środku mają wypełnienie poliestrowe. Oczka są z koralików.

Mniejszy lis szydełkowy to breloczek. Ma ok. 10-12 cm wysokości. Może być oryginalną ozdobą do plecaka, torebki czy kluczy.




Ten większy lis szydełkowy miał ok. 15-17 cm wysokości. Zrobiłam go metodą prób i błędów.



Lisów ciąg dalszy. Tym razem breloczkowe maluchy w towarzystwie lisa cieniowanego. Lisa cieniowanego zrobiłam z włóczki akrylowej La Passion Baby Dream. Lis ma ok. 18 cm wysokości.






A to śpiący lisek wykonany z włóczki Sara.







sobota, 5 stycznia 2019

Stummelchen - Głupi Łoś

Duża owalna głowa, małe oczka i cztery palce u stóp -  gdy go zobaczyłam od razu postanowiłam go zrobić. Tym bardziej, że jego nazwa jest ciekawa. 

Stummelchen... Z niemieckiego Stummelchen to Głupi Łoś. Ale on nie wygląda na łosia ;)

Stummelcheny zrobiłam na szydełku z cieniowanych włóczek akrylowych - La Passon Clover. W środku mają wypełnienie poliestrowe.

Zrobiłam je w dwóch wielkościach. Większy na siedząco miał ok. 25 cm wysokości, a mniejszy ok. 15 cm.





Owce szydełkowe - zabawki, breloczki - sheep

Owce szydełkowe zrobiłam na szydełku z trzech rodzajów włóczek. 

W pierwszych, mniejszych - głowa i nogi są zrobione z włóczek akrylowych - Kotek, Kocurek, Sara.

Tułów zrobiłam z włóczki fantazyjnej Alize Softy -białej, cieniowanej i tęczowej.


Włóczkę Alize Softy kupiłam w sklepie kamart.net u sympatycznej i kompetentnej pani Kasi. :)

Moje mniejsze szydełkowe owce były breloczkami. 




Długo mi zeszło zanim na "warsztat" wzięłam włóczkę Himalaya Dolphin Baby - mięciutką, milutką włóczkę poliestrową (również kupioną w kamarcie). 

Leżała w pudełku i czekała na dobre czasy ;) W międzyczasie naczytałam się o tym, jak ta włóczka się zachowuje podczas pracy. Trochę się jej bałam... Aż w końcu zrobiłam z niej maskotki owieczki. I...i zakochałam się w tej włóczce. 

Zaczęłam się zastanawiać, dlaczego tak długo się przed nią broniłam? Owszem, trzeba bardzo uważać podczas robótki, bo trochę trudno znajduje się miejsca do wkłucia szydełka, ale powolutku da się zrobić. 

Trzeba również uważać, bo końcówki się strzępią. Ale i na to jest rada. Należy je przypalić i po kłopocie.

Sama maskotka jest bardzo miła w dotyku. Na pewno dzieciom się spodoba.
Moje owce szydełkowe mają ok. 22 i 24 cm wysokości. W środku mają wypełnienie poliestrowe. Pyszczek i łapki zrobiłam z Yarn Art Jeans. Na pyszczku zamontowałam bezpieczne oczka.





Poniższe owieczki zrobiłam z włóczki Aksamitek i La Passion Clover.





Wszystkie winy mojej matki - M.M. Perr

"Wszystkie winy mojej matki" M.M. Perr zostały wydane w sierpniu 2023 roku przez wydawnictwo Prozami . Z okładki: Zu, wielka krako...