poniedziałek, 30 listopada 2020

Olaf - Kraina Lodu

Olaf - jeden z bohaterów bajki "Kraina lodu" zagościł również u mnie. 

Zrobiłam go na szydełku z włóczki akrylowej Sara i Mimoza. W środku ma wypełniene poliestrowe. 

Olaf mniejszy ma ok. 17 cm wysokości, a większy ok. 20 cm wysokości.







Olaf powstał na podstawie wzoru 1dogwoof 

piątek, 13 listopada 2020

W paszczy lwa - Melisa Bel

Powieść Melisy Bel - „W paszczy lwa” - została wydana w październiku 2020 roku. To drugi tom z serii „Niepokorni”.



Z okładki:

Catherine od dziecka żyje w cieniu olśniewającej siostry, do której nieustannie porównuje ją matka. Dziewczyna pokornie znosi jej reprymendy i z godną podziwu determinacją pielęgnuje w sobie marzenie o dobrym mężu. Pewnego dnia spotyka na swojej drodze dużo starszego, przystojnego oficera, lorda Nicolasa Devona, dla którego zupełnie traci głowę.

Wkrótce jednak odkrywa, że mężczyzna to rozchwytywany przez kobiety lew salonowy i dla szarej myszki, takiej jak ona jest nieosiągalny.

Gdy młoda dama doświadcza publicznego upokorzenia, decyduje się na drastyczną metamorfozę. Nowy wizerunek i większa pewność siebie mają pomóc jej w zdobyciu upragnionego mężczyzny i utwierdzeniu swojej wartości.

Nicolas, któremu zawsze skrycie podobała się młodziutka Catherine, nie jest przygotowany na czekającą go uwodzicielską grę.

Dodatkowo skłonność Cat do popadania w kłopoty sprawi, że losy tych dwojga splotą się, a silna wola Nicolasa zostanie wystawiona na ogromną próbę…

O autorce:

Melisa Bel – pod tym pseudonimem kryje się osoba, która od ponad dwudziestu lat komunikuje się ze światem za pomocą dwóch środków wyrazu – słowa i muzyki. Dyplomowana wiolonczelistka, piosenkarka, autorka polsko- i anglojęzycznych tekstów piosenek. Na co dzień zaangażowana w projekty muzyczne i współpracę z amerykańską wytwórnią płytową. Miłośniczka kotów, ekologii, sztuki oraz oczywiście romansów historycznych, których przeczytała setki.

RECENZJA

Powieść "W paszczy lwa" Melisy Bel to moje pierwsze spotkanie z tą autorką i już wiem, że nie ostatnie. 

Autorka niesamowicie mnie zaskoczyła. Bezpośrednio od niej otrzymałam egzemplarz recenzencki. Przyszła biała koperta bąbelkowa, czyli rutyna... Ale jak ją otworzyłam, zaniemówiłam. Moim oczom ukazało się szare satynowe etui, zawiązane wstążeczką, zalakowane i z odciśniętą pieczęcią autorki. Kiedy je rozpakowałam zobaczyłam książkę, a na niej dwie zakładki z motywem z okładki. W środku dedykacja. Dziękuję Pani Melisie za taką piękną przesyłkę. Jeszcze nigdy nie dostałam od autora tak przygotowanej książki do recenzji.

Co do treści - powieść czyta się jednym tchem. 

Główna bohaterka Catherine, zwana przez wszystkich Kitty, dostarcza czytelnikowi wiele atrakcji, jej pomysły czy dialogi doprowadzają nas do śmiechu. Mnie bardzo ubawiła scena, która rozegrała się w szafie :) Dziewczyna ma skłonność do wpadania w tarapaty. Ta jej niezdarność momentami jest bardzo śmieszna, czasami też żenująca dla bohaterki. Wydawałoby się, że Kitty to głupiutka, młoda panna na wydaniu. Jednak w pewnym momencie jej sposób myślenia zmienia się i z głupiej panny przemienia się w młodą kobietę, która wie czego chce i zaczyna się też interesować tym co na bieżąco dzieje się w jej rodzinnym mieście - Londynie.

Lord Nicolas Devon, na którego Kitty zastawiła sidła to lew salonowy, łamacz niewieścich serc, kobiety lgną do niego jak muchy do lepa. Z drugiej strony to człowiek z bolesną przeszłością, honorowy, wierny swoim ideałom. Dzielnie walczył na wojnie o swój kraj, jednak wojnę o miłość było mu trudniej przetrwać. Czy dał radę przekonacie się jeśli sięgniecie po powieść „W paszczy lwa” Melisy Bel.

Oboje bohaterowie mają wyraziste cechy, już od pierwszych stron zaskarbiają sympatię czytelnika. Doradczynie Kitty też są ciekawymi osobowościami o dają jej dobre i ciekawe życiowe rady.

Mamy tu również wątek erotyczny z serii nauczyciel-uczennica. Sceny erotyczne są napisane ze smakiem i elegancją. Momentami można dostać niezłych rumieńców :)

W „Paszczy lwa” to przez większość książki walka z lwem, chociaż to lwica wiedzie pierwsze skrzypce i poluje. Fani romansów, którzy lubią w książkach tło historyczne, humorystyczne zdarzenia i nieprzewidziane zwroty akcji, będą zadowoleni z tej lektury.

Polecam Wam przeczytać książkę Melisy Bel „W paszczy lwa”. 

Pani Meliso dziękuję za egzemplarz recenzencki.

niedziela, 27 września 2020

Lama, alpaka, lampaka

Lama z derką ma ok. 25 cm wysokości od podłogi do czubka ucha i ok. 15 cm długości ciała. Lama szydełkowa powstała z włóczki akrylowej Sara. W środku ma wypełnienie poliestrowe. 





Lama brelok powstała z włóczki akrylowej Mimoza Natura. Może być ozdobą torebki, plecaka czy kluczy. Lama ma ok. 8-9 cm wysokości.


sobota, 26 września 2020

Świnka Peppa

Świnka Peppa to jedna z bohaterek z bajki, uwielbiana przez dzieci. Moją świnkę zrobiłam z włóczki akrylowej Sara. W środku ma wypełnienie poliestrowe. Ma ok. 10 cm wysokości od podłogi do czubka głowy, a do końca uszu ok. 13 cm.













czwartek, 27 sierpnia 2020

Sweter na drutach

Sweter na drutach zrobiłam w cieniowanej włóczki akrylowej. Sweter ma spadający rękaw. Długość tyłu swetra to 82 cm. Sweter jest rozpinany, jednak nie ma oficjalnie żadnego zapięcia, np. guzików. Można go spiąć np. ozdobną dużą agrafką. Wzdłuż rozcięcia jest zrobiona plisa. Dekolt w serek.



sobota, 15 sierpnia 2020

Listy w góry - Agnieszka Lis

Książka "Listy w góry" napisana przez Agnieszkę Lis zostałą wydana w lipcu 2020 roku przez wydawnictwo Skarpa Warszawska.





Z okładki:

Poruszająca historia o pasji, tęsknocie i samotności… Bohaterka powieści jest żoną himalaisty. Wie, że wspinaczka górska jest największą miłością jej męża. Z czasem uświadamia sobie jednak, że z każdym kolejnym wyjazdem, bezpowrotnie traci więź z ukochanym mężczyzną. Trudy lat osiemdziesiątych, zmieniająca się sytuacja polityczna i gospodarcza wpływają na losy kobiety i jej powiększającej się rodziny. Wyjazd goni wyjazd, a popularność wspinacza staje się namacalna. Bohaterka każdego roku zostaje w domu sama na wiele miesięcy. Czy w świecie pełnym pasji, jest miejsce na rodzinę i miłość?


RECENZJA

"Listy w góry" to trzecia książka napisana przez Agnieszkę Lis, którą miałam okazję przeczytać. Każda z nich jest inna, każda zaskakuje. Widać, że pisarka ciągle rozwija swój warsztat pisarski, stara się nie zamykać w jednym rodzaju powieści.

Przyznam, że kiedy przeczytałam opis znajdujący się na okładce od razu się nią zaciekawiłam. Jednak z każdą kolejną przeczytaną stroną byłam coraz bardziej zaskoczona, może czasem rozczarowana. Chyba nie tego się spodziewałam po tym opisie...

"Listy w góry" to listy żony znanego himalaisty, która pisze je do męża pod jego nieobecność w domu. W ten sposób widzimy jak kobieta mierzy się z pasją męża, jego wielkimi "kochankami" - górami, zwłaszcza ośmiotysięcznikami. Widzimy jak walczy o swój i dzieci byt, walczy z codziennością, zostawiona sama sobie bez pieniędzy i często z długami, które płaci.

Główna bohaterka trochę mnie denerwowała, irytowała. Momentami miałam wrażenie, że jest nieco głupiutka, zapatrzona w męża. Praktycznie przez całą książkę czytamy o tym, że dla niej tylko co męża jest najważniejsze a nie jej życie, jej marzenia, pragnienia. Dopiero jak się postawiła na koniec to mi się spodobała. Wtedy pokazała "pazur" i wreszcie zawalczyła o swoje.


Czytając tę książkę widzimy również jak ważne jest wsparcie rodziny, innych osób. Bohaterka ma jedyną przyjaciółkę Monikę, z którą dzieli swój los, swoje uczucia. Monika podobnie jak żona himalaisty ciągle czeka na swojego męża. Jej mąż to marynarz.

Agnieszka Lis ukazuje tu dużą gamę emocji, samotność, tęsknotę, strach i ciągłe czekanie i poświęcenie...

"Pan Mąż", za którym tak tęskniła główna bohaterka moim zdaniem był wielkim egoistą. Nie liczyła się dla niego rodzina, dom, miłość, ale jego wielka pasja - góry. Zostawiał w domu żonę na kilka miesięcy, dwa razy ciężarną (z zagrożoną ciążą). A kiedy się pojawiał znów najważniejsze było dla niego planowanie kolejnej wyprawy, zdobywanie na nią pieniędzy, ekwipunku, odzieży. Liczyła się kolejna wyprawa, kolejny szczyt i popularność.

Jak dla mnie "Listy w góry" to książka trochę trudna w odbiorze i czytaniu. Mam niedosyt po jej przeczytaniu. Zwłaszcza po zakończeniu...

Mimo to polecam Wam przeczytać tę książkę. Na swój sposób jest wartościowa.

Dziękuję wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz recenzencki.







piątek, 31 lipca 2020

Okruchy gorzkiej czekolady - Serce na wietrze - E. Sidorowicz

Powieść "Okruchy gorzkiej czekolady - Serce na wietrze" - Elżbiety Sidorowicz została wydana w lipcu 2020 roku przez wydawnictwo Zysk i s-ka.


Z okładki:

Myślała, że wszystko stracone.
I wtedy znowu dostrzegła promienie słońca.

W liceum plastycznym, w którym uczy się Ania, pojawia się nowy nauczyciel matematyki. Niezwykle przystojny, a zarazem bardzo wymagający i o paskudnym charakterze. Uczniowie z miejsca nazywają go Potworem. Dla Ani miniony rok był szczególnie trudny. Teraz, kiedy wydawało się, że powoli odzyskuje spokój, uderzają w nią kolejne wydarzenia. Pola, najlepsza przyjaciółka, wyjeżdża do Londynu, a nowy nauczyciel wzbudza w niej autentyczne przerażenie. Nieoczekiwanie, w trudnych okolicznościach, matematyk udziela jej pomocy.

Przez przypadek Ania poznaje Gutka i tak trafia do grupy Dworzec skupiającej młodych artystów. To otwiera nowy rozdział w życiu dziewczyny. Michał, zakochany w Ani, cierpliwie czeka na sygnał z jej strony, a Potwór z każdym dniem staje się mniej straszny. Relacje coraz bardziej się komplikują, a Ania nie potrafi do końca rozpoznać swoich uczuć…

Niejednoznaczna miłość, emocjonalna burza, wrażliwość i niepewność towarzyszą bohaterom tej powieści. Niełatwo odnaleźć złoty środek prowadzący do budowania przyszłości na twardym fundamencie. Przekonajcie się, jak czule, pięknie, intensywnie można pisać o miłości, zaufaniu, przyjaźni i życiu. Absolutnie pochłaniająca.
Aneta Kwaśniewska, Książki w eterze

Serce na wietrze to druga część, po Morzu ciemności, cyklu „Okruchy gorzkiej czekolady”.


RECENZJA

"Okruchy gorzkiej czekolady. Serce na wietrze" Elżbiety Sidorowicz to bardzo emocjonalna książka. Mamy w niej przedstawionych bardzo dużo różnych emocji i tych dobrych i tych złych. Od radości, miłości, po smutek i złość. O tych emocjach autorka pisze pięknie... Większość z nich to emocje, przemyślenia Ani Kielanowicz - głównej bohaterki. Niestety muszę powiedzieć, że tym razem było ich za wiele. Jak dla mnie było za dużo przemyśleń Ani, momentami mnie nużyły, trochę denerwowały. Osobiście bym skróciła tę powieść o 100-200 stron.

Sama fabuła książki jest ciekawa i czyta się ją naprawdę dobrze i szybko. Te 737 stron pochłonęłam w dwa dni. :)
Historia tu przedstawiona jest bardzo realna. Może się przydarzyć wielu z nas. 

Ania znów ma wokół siebie bardzo pomocnych, dobrych ludzi. Dzięki takim ludziom autorka przywraca mi powoli wiarę w ludzi, w dobrych ludzi. Dzięki niej widzę, że tych dobrych jest jednak sporo wokół nas.

Elżbieta Sidorowicz funduje nam niezwykłą podróż. Podróż, w której słowo spotyka się z malarstwem czy muzyką tworząc artystyczny kolaż. Pisarka nie wyolbrzymia problemów, opisuje je takimi jakie są w rzeczywistości. Pokazuje jak można je rozwiązać. Nie moralizuje. 

Powieść Elżbiety Sidorowicz to powieść o trudnych sprawach, ale napisana w taki sposób, że zarówno młodsi i starsi czytelnicy znajdą tu coś dla siebie. Autorka pokazuje jak ważne są relacje międzyludzkie, systematyczna praca nad sobą i zdobywanie nowych umiejętności. To także książka o życiu, egzystencji jednostki i dziedzictwie pokoleniowym.

Dla mnie dodatkowym atutem jest umiejscowienie tej historii w latach 90-tych, kiedy to nie było smatrfonów, internetu. Dzięki temu możemy zobaczyć jak wtedy się nam żyło, jak radziła sobie młodzież. Ania zdobywa wiele nowych umiejętności, uczy się jak żyć, stawia nowe granice, uczy się asertywności.

Ciekawa jestem jak dalej potoczą się losy Ani. Przyznam, że zakończenie "Serca na wietrze" nieco mnie zaskoczyło, może nawet nieco rozczarowało. Pani Elżbieta zostawiła na końcu takie "niedokończenie"...

Polecam Wam przeczytać drugi tom "Okruchów gorzkiej czekolady", czyli "Serce na wietrze". Mimo kilku wad, książka mi się podobała. Podziwiam autorkę za stworzenie i ciekawe opowiedzenie tej historii.

Dziękuję wydawnictwu Zysk i s-ka za egzemplarz recenzencki.


Wszystkie winy mojej matki - M.M. Perr

"Wszystkie winy mojej matki" M.M. Perr zostały wydane w sierpniu 2023 roku przez wydawnictwo Prozami . Z okładki: Zu, wielka krako...