niedziela, 27 września 2020

Lama, alpaka, lampaka

Lama z derką ma ok. 25 cm wysokości od podłogi do czubka ucha i ok. 15 cm długości ciała. Lama szydełkowa powstała z włóczki akrylowej Sara. W środku ma wypełnienie poliestrowe. 





Lama brelok powstała z włóczki akrylowej Mimoza Natura. Może być ozdobą torebki, plecaka czy kluczy. Lama ma ok. 8-9 cm wysokości.


sobota, 26 września 2020

Świnka Peppa

Świnka Peppa to jedna z bohaterek z bajki, uwielbiana przez dzieci. Moją świnkę zrobiłam z włóczki akrylowej Sara. W środku ma wypełnienie poliestrowe. Ma ok. 10 cm wysokości od podłogi do czubka głowy, a do końca uszu ok. 13 cm.













czwartek, 27 sierpnia 2020

Sweter na drutach

Sweter na drutach zrobiłam w cieniowanej włóczki akrylowej. Sweter ma spadający rękaw. Długość tyłu swetra to 82 cm. Sweter jest rozpinany, jednak nie ma oficjalnie żadnego zapięcia, np. guzików. Można go spiąć np. ozdobną dużą agrafką. Wzdłuż rozcięcia jest zrobiona plisa. Dekolt w serek.



sobota, 15 sierpnia 2020

Listy w góry - Agnieszka Lis

Książka "Listy w góry" napisana przez Agnieszkę Lis zostałą wydana w lipcu 2020 roku przez wydawnictwo Skarpa Warszawska.





Z okładki:

Poruszająca historia o pasji, tęsknocie i samotności… Bohaterka powieści jest żoną himalaisty. Wie, że wspinaczka górska jest największą miłością jej męża. Z czasem uświadamia sobie jednak, że z każdym kolejnym wyjazdem, bezpowrotnie traci więź z ukochanym mężczyzną. Trudy lat osiemdziesiątych, zmieniająca się sytuacja polityczna i gospodarcza wpływają na losy kobiety i jej powiększającej się rodziny. Wyjazd goni wyjazd, a popularność wspinacza staje się namacalna. Bohaterka każdego roku zostaje w domu sama na wiele miesięcy. Czy w świecie pełnym pasji, jest miejsce na rodzinę i miłość?


RECENZJA

"Listy w góry" to trzecia książka napisana przez Agnieszkę Lis, którą miałam okazję przeczytać. Każda z nich jest inna, każda zaskakuje. Widać, że pisarka ciągle rozwija swój warsztat pisarski, stara się nie zamykać w jednym rodzaju powieści.

Przyznam, że kiedy przeczytałam opis znajdujący się na okładce od razu się nią zaciekawiłam. Jednak z każdą kolejną przeczytaną stroną byłam coraz bardziej zaskoczona, może czasem rozczarowana. Chyba nie tego się spodziewałam po tym opisie...

"Listy w góry" to listy żony znanego himalaisty, która pisze je do męża pod jego nieobecność w domu. W ten sposób widzimy jak kobieta mierzy się z pasją męża, jego wielkimi "kochankami" - górami, zwłaszcza ośmiotysięcznikami. Widzimy jak walczy o swój i dzieci byt, walczy z codziennością, zostawiona sama sobie bez pieniędzy i często z długami, które płaci.

Główna bohaterka trochę mnie denerwowała, irytowała. Momentami miałam wrażenie, że jest nieco głupiutka, zapatrzona w męża. Praktycznie przez całą książkę czytamy o tym, że dla niej tylko co męża jest najważniejsze a nie jej życie, jej marzenia, pragnienia. Dopiero jak się postawiła na koniec to mi się spodobała. Wtedy pokazała "pazur" i wreszcie zawalczyła o swoje.


Czytając tę książkę widzimy również jak ważne jest wsparcie rodziny, innych osób. Bohaterka ma jedyną przyjaciółkę Monikę, z którą dzieli swój los, swoje uczucia. Monika podobnie jak żona himalaisty ciągle czeka na swojego męża. Jej mąż to marynarz.

Agnieszka Lis ukazuje tu dużą gamę emocji, samotność, tęsknotę, strach i ciągłe czekanie i poświęcenie...

"Pan Mąż", za którym tak tęskniła główna bohaterka moim zdaniem był wielkim egoistą. Nie liczyła się dla niego rodzina, dom, miłość, ale jego wielka pasja - góry. Zostawiał w domu żonę na kilka miesięcy, dwa razy ciężarną (z zagrożoną ciążą). A kiedy się pojawiał znów najważniejsze było dla niego planowanie kolejnej wyprawy, zdobywanie na nią pieniędzy, ekwipunku, odzieży. Liczyła się kolejna wyprawa, kolejny szczyt i popularność.

Jak dla mnie "Listy w góry" to książka trochę trudna w odbiorze i czytaniu. Mam niedosyt po jej przeczytaniu. Zwłaszcza po zakończeniu...

Mimo to polecam Wam przeczytać tę książkę. Na swój sposób jest wartościowa.

Dziękuję wydawnictwu Skarpa Warszawska za egzemplarz recenzencki.







piątek, 31 lipca 2020

Okruchy gorzkiej czekolady - Serce na wietrze - E. Sidorowicz

Powieść "Okruchy gorzkiej czekolady - Serce na wietrze" - Elżbiety Sidorowicz została wydana w lipcu 2020 roku przez wydawnictwo Zysk i s-ka.


Z okładki:

Myślała, że wszystko stracone.
I wtedy znowu dostrzegła promienie słońca.

W liceum plastycznym, w którym uczy się Ania, pojawia się nowy nauczyciel matematyki. Niezwykle przystojny, a zarazem bardzo wymagający i o paskudnym charakterze. Uczniowie z miejsca nazywają go Potworem. Dla Ani miniony rok był szczególnie trudny. Teraz, kiedy wydawało się, że powoli odzyskuje spokój, uderzają w nią kolejne wydarzenia. Pola, najlepsza przyjaciółka, wyjeżdża do Londynu, a nowy nauczyciel wzbudza w niej autentyczne przerażenie. Nieoczekiwanie, w trudnych okolicznościach, matematyk udziela jej pomocy.

Przez przypadek Ania poznaje Gutka i tak trafia do grupy Dworzec skupiającej młodych artystów. To otwiera nowy rozdział w życiu dziewczyny. Michał, zakochany w Ani, cierpliwie czeka na sygnał z jej strony, a Potwór z każdym dniem staje się mniej straszny. Relacje coraz bardziej się komplikują, a Ania nie potrafi do końca rozpoznać swoich uczuć…

Niejednoznaczna miłość, emocjonalna burza, wrażliwość i niepewność towarzyszą bohaterom tej powieści. Niełatwo odnaleźć złoty środek prowadzący do budowania przyszłości na twardym fundamencie. Przekonajcie się, jak czule, pięknie, intensywnie można pisać o miłości, zaufaniu, przyjaźni i życiu. Absolutnie pochłaniająca.
Aneta Kwaśniewska, Książki w eterze

Serce na wietrze to druga część, po Morzu ciemności, cyklu „Okruchy gorzkiej czekolady”.


RECENZJA

"Okruchy gorzkiej czekolady. Serce na wietrze" Elżbiety Sidorowicz to bardzo emocjonalna książka. Mamy w niej przedstawionych bardzo dużo różnych emocji i tych dobrych i tych złych. Od radości, miłości, po smutek i złość. O tych emocjach autorka pisze pięknie... Większość z nich to emocje, przemyślenia Ani Kielanowicz - głównej bohaterki. Niestety muszę powiedzieć, że tym razem było ich za wiele. Jak dla mnie było za dużo przemyśleń Ani, momentami mnie nużyły, trochę denerwowały. Osobiście bym skróciła tę powieść o 100-200 stron.

Sama fabuła książki jest ciekawa i czyta się ją naprawdę dobrze i szybko. Te 737 stron pochłonęłam w dwa dni. :)
Historia tu przedstawiona jest bardzo realna. Może się przydarzyć wielu z nas. 

Ania znów ma wokół siebie bardzo pomocnych, dobrych ludzi. Dzięki takim ludziom autorka przywraca mi powoli wiarę w ludzi, w dobrych ludzi. Dzięki niej widzę, że tych dobrych jest jednak sporo wokół nas.

Elżbieta Sidorowicz funduje nam niezwykłą podróż. Podróż, w której słowo spotyka się z malarstwem czy muzyką tworząc artystyczny kolaż. Pisarka nie wyolbrzymia problemów, opisuje je takimi jakie są w rzeczywistości. Pokazuje jak można je rozwiązać. Nie moralizuje. 

Powieść Elżbiety Sidorowicz to powieść o trudnych sprawach, ale napisana w taki sposób, że zarówno młodsi i starsi czytelnicy znajdą tu coś dla siebie. Autorka pokazuje jak ważne są relacje międzyludzkie, systematyczna praca nad sobą i zdobywanie nowych umiejętności. To także książka o życiu, egzystencji jednostki i dziedzictwie pokoleniowym.

Dla mnie dodatkowym atutem jest umiejscowienie tej historii w latach 90-tych, kiedy to nie było smatrfonów, internetu. Dzięki temu możemy zobaczyć jak wtedy się nam żyło, jak radziła sobie młodzież. Ania zdobywa wiele nowych umiejętności, uczy się jak żyć, stawia nowe granice, uczy się asertywności.

Ciekawa jestem jak dalej potoczą się losy Ani. Przyznam, że zakończenie "Serca na wietrze" nieco mnie zaskoczyło, może nawet nieco rozczarowało. Pani Elżbieta zostawiła na końcu takie "niedokończenie"...

Polecam Wam przeczytać drugi tom "Okruchów gorzkiej czekolady", czyli "Serce na wietrze". Mimo kilku wad, książka mi się podobała. Podziwiam autorkę za stworzenie i ciekawe opowiedzenie tej historii.

Dziękuję wydawnictwu Zysk i s-ka za egzemplarz recenzencki.


środa, 15 lipca 2020

Zatruty ogród - Alex Marwood

Powieść "Zatruty ogród" Alex Marwood została wydana w kwietniu 2020 roku przez wydawnictwo Albatros.



Z okładki:
Błyskotliwy thriller zainspirowany dramatycznymi doniesieniami z pierwszych stron gazet!


Zbiorowe samobójstwo stu członków odizolowanej od świata sekty czekającej na apokalipsę wstrząsa opinią publiczną. Nieliczni, którzy przetrwali masakrę, muszą nauczyć się żyć od nowa poza zamkniętą społecznością.

TAM, GDZIE DORASTAŁA ROMY, JEŚLI KTOŚ UMARŁ, JUŻ NIGDY WIĘCEJ SIĘ O NIM NIE MÓWIŁO…

Romy, ocalała z masakry, wciąż z przestrachem ogląda się za siebie. Wpojono jej, że zewnętrzny świat jest niebezpieczny, przerażający i godny pogardy. Jednak Romy szybko uczy się życia na zewnątrz, „między Martwymi”. Jest w ciąży, musi więc być czujna i ostrożna, próbując odszukać swoich krewnych.

DELIKATNI. NIEBEZPIECZNI. ZABÓJCZY.

Zniknięcie siostry, która jako nastolatka opuściła rodzinny dom, by dołączyć do sekty, położyło się cieniem na życiu Sarah. Gdy opieka społeczna kontaktuje się z nią, prosząc, by zajęła się dwójką nastolatków – rzekomo dziećmi jej nieżyjącej siostry, Sarah przyjmuje dziwne rodzeństwo pod swój dach. Ale czy może zaufać nastoletnim Eden i Ilo? Czy Sarah nie popełnia błędu?

Co naprawdę zdarzyło się na farmie? Jaki los czeka ocalałych członków sekty? Co grozi nienarodzonemu dziecku Romy? Czy przywódcy sekty przeżyli i z ukrycia śledzą poczynania niedawnych wyznawców?

RECENZJA

Powieść "Zatruty ogród" to moje pierwsze spotkanie z książką Alex Marwood i śmiało mogę powiedzieć, że nie ostatnie. Z chęcią sięgnę po kolejne powieści tej autorki.

Ta niezwykły thriller psychologiczny, w którym dozowane jest napięcie, rośnie poczucie niepokoju a fabuła mrozi krew w żyłach. Akcja jest dozowana powoli. Fabułę poznajemy z punktu widzenia Romy i Sarah. Widzimy życie w sekcie, jak również po jej rozwiązaniu. 

Odkrycie na początku książki ciał 150 osób już wprawia czytelnika w przerażenie. Kolejne strony ukazują nam życie w sekcie, jak ci ludzie są karmieni chorymi ideałami. Obserwujemy jak członkowie sekty poddawani są praniu mózgu. 

Powieść obrazuje różne zjawiska psychologiczne. Pokazuje do czego zdolna jest istota ludzka, a także jak proste wydaje się zawłaszczenie czyjegoś życia w imię wymyślonych zasad i wierzeń. Książka  pokazuje również do czego człowiek jest zdolny w imię wpajanych mu od dziecka zasad i reguł.

Życie na farmie przypomina obóz pracy. Wszyscy jej mieszkańcy mają przydzielone do wykonania prace, które mają wykonywać bez sprzeciwu. Ale jak to bywa są równi i równiejsi. 

Dla mnie przerażające było to, że przywódca tej sekty Lucien, bezkarnie kopulował z poddanymi mu, coraz to młodszymi kobietami, mimo iż miał żonę. Wybierał spośród nich te, które miały mu urodzić dzieci. A jedno z tych dzieci miało być wybrańcem, nowym przywódcą sekty.

Ciekawe postacie tej powieści to Lucien - przywódca sekty i Sarah - ciotka Romy. Na uwagę zasługuje również najstarszy syn Luciena. Główna bohaterka - Romy, momentami wydaje się bardzo głupia. Aż chciało by się nią potrząsnąć i powiedzieć "dziewczyno zacznij sama myśleć". 

Podsumowując - Alex Marwood rozpoczęła swoją powieść z przytupem, później momentami jakby nie miała pomysłu jak ją dalej pociągnąć i trochę pisała na siłę. Zakończenie jest zaskakujące. Na miejscu autorki dałabym "mocniejsze" zakończenie. Bo to trochę mnie rozczarowało.

Ogólnie polecam Wam przeczytać "Zatruty ogród" Alex Marwood.

Dziękuję wydawnictwu Albatros za egzemplarz recenzencki.


wtorek, 23 czerwca 2020

Test na miłość - Helen Hoang

Powieść "Test na miłość" Helen Hoang została wydana w marcu 2020 roku przez wydawnictwo MUZA S.A.


Z okładki:

Dwudziestosześcioletni Khai cierpi na zaburzenia autystyczne. Jego głównym problemem jest brak zdolności do odczuwania głębszych emocji. Mama chłopaka postanawia wziąć sprawy w swoje ręce i znaleźć synowi idealną kandydatkę na żonę. Wkrótce na swojej drodze dość przypadkowo spotyka Esme, której proponuje zostanie „próbną” narzeczoną jej syna. Dziewczyna początkowo się waha, ale w końcu uznaje, że to dla niej jedyna szansa na lepszą przyszłość.

Uwiedzenie Khaia okazuje się jednak nie lada wyzwaniem. Starania Esme nie przynoszą pożądanych efektów, a chłopak wydaje się nieczuły na jej zaloty. Khai ceni sobie rutynę i ustalony porządek, a narzucona przez matkę narzeczona wprowadza w jego życie niepotrzebny chaos. Chłopak nie ma wiele czasu, żeby wreszcie zrozumieć, jak działa jego serce. Inaczej Esme wróci do domu na drugi koniec świata. Czy dwoje nieznajomych może stworzyć udany związek? Czy małżeństwo aranżowane okaże się receptą na szczęście? Jak zachowa się Khai, gdy pozna sekret, którego strzeże dziewczyna?

RECENZJA

"Test na miłość" to pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam. Autorka ma lekkie pióro, bardzo dobrze i szybko czyta się tę powieść. 

Książka wywołuje wiele emocji, czasem bawi, czasem wzrusza. To nie tylko historia o miłości, ale też o człowieku chorym na autyzm. Dzięki tej opowieści w pewnym stopniu poznajemy świat ludzi z tą chorobą, jak oni się zachowują, co i jak czują. Co ciekawe, sama autorka cierpi na zespół Aspergera i postanowiła tę chorobę oraz uczucia osób się z nią zmagających przybliżyć czytelnikom. 

Główni bohaterowie - Esme i Khai, są bardzo różni.
Esme to prosta dziewczyna, wietnamska sprzątaczka, która dostaje szansę na lepsze życie i być może miłość. Czasem jej postać była irytująca, momentami miała dziecinne zachowanie. Z drugiej strony miło było patrzeć, jak powoli otwiera się na świat, zaczyna dążyć do celu.
Khai to młody mężczyzna chorujący na autyzm. Jego postać jest dobrze wykreowana. Realnie są przedstawione jego procesy myślowe i jego uzasadnienia reakcji. Obserwujemy co myśli, jak postępuje, jak odnajduje się w dużej firmie, w której pracuje.
Ciekawą postacią jest Quan, brat głównego bohatera.

Jeśli chodzi o fabułę, to na samym początku może trochę męczyć. Jednak warto dać szansę tej książce. Helen Hoang profesjonalnie i fachowo podeszła do tematu. 
"Test na miłość" Helen Hoang to powieść, która Was pochłonie, nie będziecie chcieli jej odłożyć. A zakończenie Was zaskoczy.

Polecam Wam przeczytać tę powieść.

Dziękuję wydawnictwu MUZA S.A za egzemplarz recenzencki.


Wszystkie winy mojej matki - M.M. Perr

"Wszystkie winy mojej matki" M.M. Perr zostały wydane w sierpniu 2023 roku przez wydawnictwo Prozami . Z okładki: Zu, wielka krako...