"Miłość z krwi i kości" Anny Rybakiewicz została wydana w październiku 2024 roku przez wydawnictwo Filia.
Z okładki:
W 2019 roku antropolog Ula otrzymuje telefon, że w lesie odnaleziono szczątki należące do jej pradziadków, którzy wraz z sąsiadami zostali rozstrzelani przez Niemców w 1943 roku. Żeby wydobyć kości z ziemi, Ula powraca w rodzinne strony, które opuściła wiele lat wcześniej. Na nowo musi stawić czoła nie tylko starszemu sąsiadowi, który obwinia jej babcię Barbarę o tragedię sprzed lat, ale także jego wnukowi – Piotrkowi, który kiedyś złamał jej serce, a teraz oferuje swoją pomoc przy wykopaliskach. Podczas pracy z kośćmi Ula będzie świadkiem kilku niecodziennych zjawisk, dla których spróbuje znaleźć racjonalne wytłumaczenie.
"Miłość z krwi i kości" to książka, od której nie da się oderwać. Autorka przenosi czytelnika do czasów drugiej wojny światowej. Opisuje historię tak, że ma się wrażenie, że uczestniczy się w wydarzeniach odbywających się na naszych oczach…
Fabuła toczy się w dwóch liniach czasowych - współczesnej i sprzed lat.
Bohaterką obecnych czasów jest Urszula, antropolog, która odkrywa tajemnice rodzinne z czasów drugiej wojny światowej oraz historię miłości swojej babci. Ten wątek pełen jest ciekawostek archeologicznych i antropologicznych co świadczy o tym jak wielką i szczegółową pracę wykonała autorka, by przybliżyć czytelnikom to, z czym czasami muszą się mierzyć ludzie pracujący przy odkrywaniu czyichś kości.
W wojennej rzeczywistości poznajemy Basię i Romka, dwójkę młodych sąsiadów, którzy od dziecka się przyjaźnią. Romek uważa dziewczynę nie tylko za swoją przyjaciółkę. Darzy ją wielką miłością, chce by została jego żoną.
Basia również darzy go wielką miłością, jednak z jej strony jest to miłość braterska. Co często mu powtarza, zwłaszcza przy kolejnych oświadczynach... Dla obojga ich relacja była nie tylko uczuciem, ale i wyzwaniem.
Trudny wojenny czas, walka z okupantem, ciągły strach o siebie i bliskich, próba przetrwania w trudnych warunkach, to też czas na miłość, która ze względu na okoliczności nie mogła być celebrowana tak jak na to zasługiwała.
Jak to bywa w takich sytuacjach i tu zjawia się ten trzeci. Miłość między Basią i Leszkiem pojawiła się w najmniej oczekiwanym momencie. Niestety młodym nie było dane tak po prostu się nią cieszyć. Przez długi czas musieli ukrywać swoje uczucie. To dlatego, że Leszek był dowódcą grupy polskich partyzantów ukrywających się w lesie. Sytuacja była podwójnie trudna, gdyż Barbara dołączyła do tej grupy.
Oba wątki przeplatają się tworząc spójną całość. Autorka umiejętnie splata losy bohaterów z faktami historycznymi, tworząc powieść pełną napięcia, ale i czułości.
Historia opowiedziana przez Annę Rybakiewicz pokazuje jak przeszłość kształtuje naszą tożsamość, a także jak trudne decyzje potrafią wpłynąć na przyszłe pokolenia.
"Miłość z krwi i kości" to moje pierwsze spotkanie z tą autorką. Pomimo iż pisze świetnie, niestety będzie zarazem ostatnim. Dlaczego? Ponieważ bardzo dużo emocjonalnie kosztowało mnie przeczytanie tej książki. Zwłaszcza końcówka, podczas której łzy płynęły same i nie dawały się zatrzymać.
Powieści Anny Rybakiekwicz to literatura, która bardzo uwrażliwia i zmusza do refleksji nad własnym życiem i drogami, którymi się podąża..
Polecam Wam przeczytać choć jedną jej książkę.






