wtorek, 25 marca 2025

Ofiara - Anna Potyra

"Ofiara" Anny Potyry została wydana w listopadzie 2024 roku przez wydawnictwo Zysk i S-ka.



Z okładki:

Żeby zdążyć, trzeba zanurzyć się w mroki przeszłości…

Ewa Karpińska i Tomasz Branicki mają za sobą burzliwą przeszłość. Kiedyś łączył ich płomienny romans, niestety gorące uczucie nie przetrwało próby, jakiej zostali poddani. Ich związek rozpadł się. Zostały po nim żal, tęsknota i wiele niewypowiedzianych słów.

Teraz okazuje się, że to nie wszystko. Jest jeszcze Anastazja, ich nastoletnia córka, która właśnie została uprowadzona dla okupu.

Ewa w swojej desperacji zwraca się z prośbą o pomoc do Tomasza. Były komandos jest jedyną osobą, która ma wystarczające umiejętności i doświadczenie, by wyrwać dziewczynę z rąk porywaczy. Tomasz bez chwili wahania rzuca wszystko i staje u boku Ewy, by stoczyć walkę o najwyższą możliwą stawkę.

Szybko okazuje się, że nic w tej sprawie nie jest tym, na co wygląda. Aby dotrzeć do Anastazji, Ewa i Tomasz muszą dotrzeć do samego jądra mrocznych tajemnic sprzed lat. Zrobią wszystko, żeby uratować córkę. Czy zdążą?

RECENZJA

Anastazja, córka Ewy Karpińskiej zostaje uprowadzona dla okupu. Zdesperowana kobieta prosi o pomoc byłego komandosa, Tomasza Branickiego. Kiedy mężczyzna dowiaduje się, że dziewczyna jest jego córką, bez wahania postanawia pomóc ją odnaleźć i odbić z rąk porywaczy.

Tomasza czeka niełatwe zadanie, gdyż Anastazja wpadła w ręce albańskiej mafii. Ludzi bezlitosnych, zawistnych, postępujących według swego własnego kodeksu wartości, zajmujących się handlem żywym towarem.

Żeby uratować córkę, Tomasz i Ewa muszą zagłębić się w mrocznej i pełnej tajemnic przeszłości ojca Ewy. Porwanie Anastazji to część planu zemsty wymierzonego przeciwko jej dziadkowi, Romualdowi. Były esbek ma na sumieniu wiele ludzkich dramatów. Teraz ktoś postanowił go ukarać. Jednak zamiast niego, karę ponoszą jego wnuczka i brat Stanisław.

Szukając córki, Ewa i Tomasz kolejny raz zbliżają się do siebie. Kiedyś łączył ich płomienny romans. Po latach uświadamiają sobie, że ciągle coś do siebie czują. Na nowo odżywają skrywane przez lata uczucia. Na usta cisną się niewypowiedziane słowa. Czy los pozwoli by wraz z Anastazją stworzyli szczęśliwą rodzinę? O tym przekonacie się, jeśli sięgniecie po tę pozycję.

"Ofiara" Anny Potyry to kryminał, w którym zagadka nie jest podana na tacy, a "śledztwo" prowadzi przez liczne zwroty akcji.

Ta powieść to nie tylko kryminał, ale także historia pełna psychologicznej głębi. Postaci są dobrze nakreślone, nie są czarno-białe, mają swoje tajemnice, wątpliwości i emocje. Ewa i Tomasz to postaci z krwi i kości – nieidealni, ale przez to bardziej prawdziwi.

Podobało mi się, jak autorka stopniowo buduje atmosferę – z każdą stroną robi się coraz mroczniej, a przeszłość bohaterów zaczyna się splatać z prowadzonym przez Tomasza "śledztwem". Historia jest dobrze przemyślana, a intryga nieoczywista. Do samego końca nie byłam pewna, jak to się rozwiąże.

Styl Anny Potyry jest bardzo obrazowy, ale nie rozwlekły. Opisy są konkretne i budują napięcie, nie przytłaczając zbędnymi detalami. Akcja nie stoi w miejscu, a kolejne tropy sprawiają, że trudno oderwać się od książki.

Podsumowując – jeśli ktoś lubi kryminały z wciągającą fabułą, niejednoznacznymi bohaterami i mroczną atmosferą, „Ofiara” to świetny wybór. Ja na pewno sięgnę po kolejne książki tej autorki.

Polecam Wam przeczytać tę książkę. 
"Ofiara" to drugi tom z cyklu o Tomaszu Branickim. Pierwszy tom to "Kat".



wtorek, 4 marca 2025

Prokuratorka - Maciej Klimarczyk

"Prokuratorka" Macieja Klimarczyka została wydana w maju 2024 roku przez Wydawnictwo Literackie.


                      

Z okładki:

Kiedy władza staje się obsesją, moralność schodzi na dalszy plan.

Mroczny thriller psychologiczny, który odsłania mechanizmy politycznych manipulacji.

Alicja Zakliczyńska, bydgoska prokuratorka, od szesnastu lat walczy z przestępczością. Ma silną pozycję i autorytet. Pewnego wieczoru dostaje nagłe wezwanie…

Zbrodnia w biurze wiceministra sprawiedliwości – znaleziono zwłoki młodej kobiety. Podejrzany jest syn polityka, Paweł Janicki. Mężczyzna twierdzi, że słyszy głosy, które nim sterują. Psychiatrzy szybko stawiają diagnozę: ostra psychoza. Prokuratorka w miarę przebiegu śledztwa ma jednak coraz więcej wątpliwości w kwestii rozpoznania zaburzenia.

Czy Paweł Janicki rzeczywiście jest niepoczytalny? Co ukrywa przed nią lekarz podejrzanego?

Prokuratorka i wiceminister zaczynają prowadzić niebezpieczną grę. Ona walczy o prawdę, on – o wolność dla syna i utrzymanie się przy władzy. Alicja ma dwa wyjścia: wycofać się dla własnego bezpieczeństwa lub wejść w konflikt z systemem, którego jest częścią. Jaką cenę zapłaci za swoją decyzję?

Autor obnaża ludzką naturę z psychiatrycznym zacięciem: obserwujemy bohaterów niczym lekarze w szpitalu; dotykamy granicy wytrzymałości psychicznej człowieka, zaglądamy za kulisy bezlitosnej władzy.


RECENZJA

Bydgoska prokuratorka od szesnastu lat walcząca z przestępczością, zbrodnia w biurze ministra sprawiedliwości, polityczne układy i niesamowita głębia psychologiczna bohaterów - tak w skrócie można opisać książkę Macieja Klimarczyka - "Prokuratorka".

Prokuratorka, Alicja Zakliczyńska, w miarę przebiegu śledztwa ma coraz więcej wątpliwości w kwestii rozpoznania zaburzenia.

Rozpoczyna się niebezpieczna gra, prowadzona przez nią i wiceministra. Każdemu z nich przyświeca inny cel. Jej - walka o prawdę, jemu - walka o wolność dla syna i utrzymanie się przy władzy.
Co zrobi prokuratorka? Wycofa się dla własnego bezpieczeństwa czy wejdzie w konflikt z systemem, którego jest częścią. I jaką cenę przyjdzie jej zapłacić za swoją decyzję? O tym przekonacie się, jeśli przeczytacie te pozycję.

Historia w tej powieści opowiedziana jest z kilku perspektyw, Alicji i Doroty oraz obu Janickich. Autor znakomicie wykreował bohaterów, zadbał o niesamowitą analizę psychologiczną. Nie ma się co dziwić, wszak to napisał specjalista.

"Prokuratorka" to thriller prawniczy Macieja Klimarczyka, który łączy elementy kryminału, dramatu sądowego i psychologicznej analizy systemu sprawiedliwości. Odsłania mechanizmy politycznych manipulacji, dążenie do celu.

Książka wciąga czytelnika w mroczny świat przestępstw, śledztw i trudnych moralnych dylematów, pokazując kulisy pracy tytułowej prokuratorki.

Ta pozycja przypadnie do gustu miłośnikom mrocznych opowieści o zbrodni i śledztwach. Fani twórczości Remigiusza Mroza czy Johna Grishama z pewnością odnajdą tu coś dla siebie. Mocna, realistyczna i pełna napięcia historia sprawia, że książka wciąga od pierwszej do ostatniej strony. Czyta się ją jednym tchem.

To było moje drugie spotkanie z twórczością Macieja Klimarczyka. Powiem Wam, że nie zawiodłam się! Czekam na kolejną książkę tego autora.

piątek, 10 stycznia 2025

Czcij ojca swego - Agnieszka Lis

Książka "Czcij ojca swego" Agnieszki Lis została wydana w sierpniu 2024 roku przez wydawnictwo Purple Book.



Z okładki:

W ekskluzywnym domu opieki umiera mężczyzna. To teoretycznie smutne, ale nikt się martwi. Rybak był domowym tyranem, nie stronił od alkoholu, a rodzina truchlała przed jego ciężką ręką. Czy to jednak oznacza, że ktoś pomógł staruchowi przenieść się na tamten świat?

Tylko Bożena, wścibska i wybitnie błyskotliwa dziennikarka jest zdania, że stary Rybak został zamordowany. Podobnie jak rok wcześniej w "Testamencie", teraz też nikt nie traktuje jej poważnie.

Gdy jednak zostaje zasztyletowany chłopak jej przyjaciółki robi się naprawdę niebezpiecznie.

Czy ktoś uwierzy Bożenie? Gdzie krzyżują się te oczywiste, i te całkiem tajne, interesy? I co może łączyć całkowicie niepowiązane wydarzenia?

Właściwie nic. Oprócz...

Bożenka słyszy plotki o tej rodzinie w kilku miejscach, odświeża znajomość z Małgorzatą i docieka prawdy.


RECENZJA

"Czcij ojca swego" to 30-sta książka w dorobku Agnieszki Lis. Powieść bardzo emocjonalna, poruszająca ważne społecznie tematy - przemoc domową, alkoholizm, trudne relacje na linii rodzice - dziecko. Zapewne część z nas się z nimi zetknęła w mniejszym czy większym stopniu...

Dużo tu relacji rodzinnych, międzyludzkich, traum. Opowiedziana historia pokazuje, że trzeba reagować, gdy widzimy czy słyszymy, że coś złego dzieje się za ścianą. Na przykładzie bohaterów możemy zobaczyć jakie mogą być konsekwencje.
Niestety nadal w ludziach jest znieczulica. Dopiero jak stanie się coś złego, wtedy wszyscy są mądrzy...

W książce znajdziemy dużo ciemnych i mrocznych stron życia, mrocznych zakamarków, toksycznych relacji i wstydliwych sekretów rodzinnych. Przeczytamy o tym jakie piętno potrafią na żonie i dzieciach odbić alkoholizm, przemoc domowa, strach i nienawiść. Śmierć oprawcy jest dla rodziny wybawieniem. Ale czy do końca? Ci, którzy żyją muszą poradzić sobie z lękami, traumami, ciężkim bagażem emocjonalnym nagromadzonymi przez lata. To nie jest łatwe. Czy można się z tego wyleczyć???... Na pewno NIE!

Mimo iż książka porusza trudny temat, to czasem jest zabawna. Dialogi Bożeny i Doroty sprawiają, że u czytelnika pojawia się uśmiech na twarzy.

Polecam Wam przeczytać tę powieść. Agnieszka Lis znów pokazała, że umie przedstawić temat tabu w sposób przystępny dla czytelnika.

P. S. Agnieszko, bardzo Ci dziękuję za egzemplarz z dedykacją. Ty wiesz, jak bardzo dla mnie ważna jest ta książka.

środa, 18 grudnia 2024

Tancerka z Moulin Rouge - Tanja Steinlechner

" Tancerka z Moulin Rouge" Tanji Steinlechner została wydana w marcu 2024 roku przez wydawnictwo Marginesy.




Z okładki:

Paryż, rok 1882. Szesnastoletnia Louise Weber po śmierci ojca wychowywana jest samotnie przez matkę. Obie pracują jako praczki i żyją w biedzie. Dziewczyna marzy o innym losie: chce czerpać z życia pełnymi garściami, być podziwiana i wolna.

Pasją Louise jest taniec. Dziewczyna potajemnie wymyka się do barów i kawiarni i przy wsparciu takich artystów jak Renoir i Toulouse-Lautrec zostaje gwiazdą kankana. Tak rodzi się legendarna Goulue – królowa Montmartre’u o nieposkromionym apetycie na nowe doświadczenia. Odrzuca mieszczańską moralność i ograniczenia, a jej bezkompromisowość i namiętność zaprowadzają ją na szczyt – to ona zostaje główną tancerką w nowo otwartym kabarecie Moulin Rouge i rozpala zmysły jego gości.

Mimo ogromnego sukcesu Louise dręczy strach przed ponownym popadnięciem w nędzę i zależność od innych. Dlatego w imię wolności ryzykuje wszystko: pieniądze, szczęście i miłość swojego życia…


RECENZJA

„Tancerka z Moulin Rouge” Tanji Steinlechner to beletryzowana historia Louise Weber, która była paryską celebrytką pod koniec XIX wieku.

Po śmierci ojca szesnastoletnia Louise jest wychowywana samotnie przez matkę. Obie pracują w pralni. Nocami dziewczyna potajemnie wymyka się do barów i kawiarni, gdzie przy wsparciu takich artystów jak Renoir i Toulouse-Lautrec zostaje gwiazdą kankana.

Bywalcy nocnych klubów przezwali ją „La Goulue” czyli żarłok, ponieważ miała zwyczaj opróżniać ich kieliszki, kiedy w tańcu przechadzała się między stolikami. Popisowym numerem Louise było strącanie kapeluszy panów czubkiem swojego bucika. Tańcząc kankana wysoko unosiła spódnicę i pokazywała serduszko własnoręcznie wyszyte na swojej bieliźnie.

Tancerka wbiła się na szczyt "idąc po trupach", potrafiła być okrutna i bezwzględna dla swoich bliskich i przyjaciół. "Dotarcie na szczyt" wcale nie przyniosło jej szczęścia i ukojenia. Wciąż bała się, że z niego spadnie...

Gardziła zwykłymi, prostymi ludźmi choć sama się z nich wywodziła. Była rozwiązła seksualnie... Sypiała zarówno z mężczyznami jak i kobietami.

Jaka jeszcze była La Goulue? Długo by pisać... Sami dowiecie się, jeśli sięgniecie po tę pozycję.




wtorek, 20 sierpnia 2024

Akuszerki - Sabina Jakubowska

"Akuszerki" Sabiny Jakubowskiej zostały wydane w lutym 2022 roku przez Grupę Wydawniczą Relacja.




Z okładki: 

Zima 1885 roku, podkrakowska wieś. Młodziutka Franciszka rodzi swoje pierwsze dziecko. W porodzie towarzyszy jej przybrana matka, znana w okolicy akuszerka.

W tym samym czasie w pobliskim dworze również rodzi się dziecko. Franciszka zostaje zatrudniona jako jego mamka. Splot okoliczności sprawia, że zaczyna pomagać okolicznym kobietom w przyjściu na świat ich dzieci, a dzięki nieoczekiwanemu wsparciu zaczyna naukę w krakowskiej szkole położnych. Na początku jest zagubiona, lecz wkrótce zyskuje pewność siebie. Wraca z Krakowa do rodzinnej wsi bogatsza w wiedzę o rodzeniu, która boleśnie zderza się z wiejską rzeczywistością, biedną i zabobonną. Wciąga ją wir namiętności i wielkiej historii.

„Akuszerki” to inspirowana autentycznymi zapiskami prababki autorki monumentalna i porywająca opowieść o kobiecie, która obcowała z życiem i śmiercią, kochała, nienawidziła i niosła pomoc o każdej porze dnia i nocy, także podczas wojennej zawieruchy.

Sabina Jakubowska od lat jako doula towarzyszy kobietom przy porodach. Z wykształcenia archeolog. Fascynuje ją historia lokalna, której poświęciła też doktorat. Jej debiutancka powieść dla młodzieży otrzymała Nagrodę Główną w konkursie Promotorzy Debiutów. „Akuszerki” są jej pierwszą powieścią dla dorosłych czytelników.


RECENZJA

Zabobony, brud, smród i ubóstwo a w tym wszystkim przychodzące na świat kolejne życia... Tak w barrrdzo dużym skrócie można opisać "Akuszerki" Sabiny Jakubowskiej. 

Autorka wykonała niesamowitą pracę szykując materiały do tej powieści. Książka już od pierwszych stron wciąga czytelnika i nie pozwala mu się za szybko odłożyć. Te ponad 700 stron czyta się jednym tchem. Chociaż nie jest to słodka historia o porodach. Momentami to przerażająca, odrzucająca, obrzydliwa historia. Ale jakże w prawdziwy sposób pokazująca to co się działo na polskiej wsi na przełomie 19 i 20 wieku. Jest też kilka minusów, ale o tym później...

Główna bohaterka - akuszerka Franciszka Diabelec - prowadzi proste życie w Jadownikach. Przez kilkadziesiąt lat pracy przyjęła na swe ręce kilka tysięcy dzieci w okolicy. Dużo z nich umarło nie doczekując roku. Niestety tak wtedy było. Zresztą sama doświadczyła śmierci dziecka tuż po porodzie.

Kobieta mimo "prostego" umysłu, posiadała dużą życiową wiedzę i mądrość. Niejedno z nas mogłoby się od niej wiele nauczyć. 

Ważną postacią tej powieści jest akuszerka Regina Perkowa, przyszywana matka Franciszki. Ona także przyjęła na swe ręce kilka tysięcy dzieci, nierzadko w trudnych warunkach. 

Opisy porodów są bardzo realistyczne. Tu nie ma czystych szpitalnych sal porodowych. Są domy kryte strzechą, z klepiskiem, piecem opalanym drewnem, bez łazienki i bieżącej wody. Kiedy czyta się opisy tych porodów, kiedy wyobraża się w jakim brudzie żyli ci ludzie, to włos się na głowie jeży. Nie dziwota, że dzieci umierały zakażając się różnymi chorobami. 

Akuszerki często chodziły do porodów pieszo wiele kilometrów, często towarzyszył im deszcz czy śnieg.  Wciągające opisy porodów nie tylko odkrywają tajemnice tego zawodu, ale także pokazują ogromną siłę i determinację kobiet pracujących jako akuszerki.
Historia ukazuje też siłę polskich kobiet i więzów krwi. 
Zaskoczył mnie tu fakt, że kiedyś przy porodach czynny udział brali mężczyźni(?). 

Ta książka to nie tylko opisy porodów. To także ważna lekcja historii. Wydarzenia z przełomu wieków, szykanowanie Żydów, dwie wojny światowe, klęski, zarazy, przemiany polityczne, walka o wolność. Tysiące żyjących wtedy ludzi umarło. A ci co przetrwali, musieli się dostosować do nowych realiów. 

Są też minusy tej powieści. Momentami było dla mnie zbyt ostro, zbyt mocno, zbyt dosłownie. Po ok. 300 stronach książka zaczęła mi się dłużyć. Denerwowały mnie wypisane listy nazwisk, faktów i dat. Miałam też wrażenie, że ok. 200 ostatnich stron było pisane na siłę, jakby autorka nie miała pomysłu co zrobić ze swoimi postaciami. Po przeczytaniu zakończenia miałam niedosyt. Jakoś szybko się to wszystko skończyło.

Polecam Wam sięgnąć po tę pozycję. Otworzy nam oczy na ten ważny dla nas zawód.

środa, 14 sierpnia 2024

Źródlisko - Ewa Przydryga

"Źródlisko" Ewy Przydrygi zostało wydane w lipcu 2023 roku przez wydawnictwo MUZA.




Z okładki:

Ma umrzeć. Musi umrzeć.

Taki jest nadrzędny cel.

W radiowym konkursie Lila wygrywa rodzinny pobyt w luksusowej rezydencji. Położony z dala od miasta dom wydaje się idealnym miejscem na weekendowy wypoczynek. Ale idylla szybko przemienia się w prawdziwy koszmar.

Gdy Lila budzi się następnego ranka, odkrywa, że łóżeczko jej dwuletniego synka jest puste. Przeszukiwanie ogromnego domu i terenu wokół niego nie przynosi żadnych rezultatów. Jedynym tropem są ślady czyichś stóp prowadzące nad pobliskie źródlisko.

Wkrótce staje się jasne, że nagroda w konkursie nie jest przypadkowa, a dom i źródlisko są misternie skonstruowaną śmiertelną pułapką. Chora gra, w której wszyscy są pionkami, toczyć się będzie nie tylko o życie małego Adasia…

Do czego jeszcze może się posunąć bezwzględny oprawca? Czym odpowie mu zdesperowana rodzina, gotowa zrobić wszystko, by odzyskać dziecko?


RECENZJA

To było moje kolejne spotkanie w twórczością Ewy Przydrygi i myślę, że nie ostatnie. Z jednej strony ta pozycja bardzo mi się podobała. Z drugiej, znalazłam kilka minusów. Ale wszystko po kolei...

Książka wciąga już od pierwszych stron. Czyta się ją dobrze i szybko. Zostały w niej opisane wydarzenia, które w rzeczywistości raczej nie miały by możliwości się wydarzyć i tak skleić w całość. Zaintrygował mnie ten inteligentny dom, ale i przeraził. Zwłaszcza jego otoczenie, źródlisko, sprawiały, że miałam na rękach gęsią skórkę. Znajdziemy tu również zemstę, napięcie, atmosferę grozy, tajemnice z przeszłości i skrywane sekrety.

Zakończenie trochę mnie rozczarowało. Nastąpiło za szybko i w sumie wygląda tak, jakby autorka nie miała na niego pomysłu... Czuję niedosyt. Książka miała zadatki na świetny thriller, ale nie sprostała temu wyzwaniu.

Pomimo minusów, polecam Wam przeczytać "Źródlisko" Ewy Przydrygi. Nie będzie to stracony czas.

poniedziałek, 12 sierpnia 2024

My mieliśmy szczęście - Georgia Hunter

Książka "My mieliśmy szczęście" Georgii Hunter została wydana we wrześniu 2017 r. przez wydawnictwo Czarna Owca.




Z okładki:

Niezwykła historia rodziny polskich Żydów z Radomia, rozdzielonej na początku drugiej wojny światowej i gotowej zrobić wszystko, by przeżyć i ponownie się połączyć.

Jest wiosna 1939 roku. Trzy pokolenia rodziny Kurców starają się, pomimo widma wojny, żyć normalnie. Wkrótce jednak nie będą już mogli odwracać wzroku od rozlewającego się po Europie okrucieństwa, które dotknie także ich. Los rozrzuci Kurców po wielu zakątkach świata. Rozpocznie się ich trudna walka o przetrwanie.

Powieść z zapierającą dech w piersiach intensywnością przenosi czytelników z paryskich jazzowych klubów do barbarzyńskiego więzienia w Krakowie, z północnoafrykańskich portów do najdalszych zakątków syberyjskiego gułagu i udowadnia, jak w czasach zagłady i terroru ludzki duch potrafi znaleźć siłę, by przetrwać, a nawet zatriumfować.

Książka zainspirowana przez rodzinną historię autorki, nieznane wcześniej, zadziwiające historie jej przodków, zbierane przez dziesięć lat, została przetłumaczona na szesnaście języków. Na jej postawie został również nakręcony serial, mający mieć premierę w 2023 roku.



RECENZJA

Od kilku lat omijam książki o tej tematyce. Jednak ostatnio czytelnicy mi ją bardzo polecali, zwłaszcza, że obejrzeli również serial. Zaintrygowana tyloma dobrymi opiniami i ja po nią sięgnęłam. Tym bardziej, że w dużej mierze akcja toczy się w moim rodzinnym mieście - Radomiu.

Autorka przedstawiła nam losy swojej rodziny. Wojenna historia rodziny Kurców jest bardzo pokrzepiająca, zwłaszcza na tle losu innych rodzin żydowskich z lat 30 i 40 XX wieku. W latach międzywojennych w Radomiu mieszkało ok. 30-stu tysięcy Żydów, a przeżyło ich około 300. Kurcom szczęście niewątpliwie dopomogło. Mieli też niezwykłą odwagę i pomysłowość.

Czytając tę powieść momentami aż nie dowierzałam w tę historię. Chwilami miałam wrażenie, że niektóre rzeczy "za łatwo" im wychodziły... Jeśli to tak można ująć biorąc pod uwagę czas, w którym dzieje się ta historia...

Podziwiałam tę rodzinę i inne osoby żyjące w tamtych czasach. Ja nie dałabym rady wtedy przetrwać...

Georgia Hunter snuje opowieść trudną, przepełnioną bólem, tęsknotą i nadzieją, z każdą kolejną stroną z jej kart wylewa się morze emocji. Czytając powieść kilka razy w oczach zbierały się łzy. Choć to bolesna i łamiąca serce historia, to na swój sposób również piękna, dająca nadzieję na lepsze jutro, Udowadnia również, że nigdy nie możemy się poddawać.

Polecam Wam przeczytać tę książkę.

Dzięki niej stwierdzicie, że żyjąc obecnie my też mamy szczęście i wiele udogodnień, których tamci ludzie nie mieli.

Mieli za to coś cenniejszego. Wiarę, nadzieję, miłość i szacunek. Niestety o tym wielu z nas obecnie dawno zapomniało.